Przed Miejskim Domem Kultury w dzielnicy Szarlej stoi pomnik człowieka, którego nazywano Śląskim Wernyhorą. Wawrzyniec Hajda to postać niemal legendarna na Górnym Śląsku – górnik, poeta i działacz ludowy, który całe życie walczył o polskość regionu w czasach pruskiej dominacji. Monument odsłonięty w 2012 roku przypomina o kimś, kto mimo braku wykształcenia, utraty wzroku i osobistych tragedii potrafił zapalić iskrę polskości w sercach tysięcy Ślązaków.
Warto się tu zatrzymać nie tylko z powodów historycznych. To miejsce, które pokazuje, jak wielką siłę może mieć jeden człowiek działający na rzecz swojej małej ojczyzny.
- symbol walki o polskość
- inspirująca biografia Wawrzyńca Hajdy
- miejsce tętniące życiem kulturalnym
- bliskość do Miejskiego Domu Kultury
- idealne na chwilę refleksji
Kim był Śląski Wernyhora
Wawrzyniec Hajda urodził się w 1844 roku w Nowych Reptach, a zmarł w 1923 roku w Piekarach Śląskich. Pracował jako górnik, ale to nie praca pod ziemią przyniosła mu sławę. Hajda pisał wiersze przepełnione proroctwami o odrodzeniu Polski – stąd przezwisko nawiązujące do legendarnego ukraińskiego wieszcza Wernyhory. W jego utworach pojawiały się wizje wolnej Polski, co w czasach pruskich rządów brzmiało jak szaleństwo albo odwaga granicząca z desperacją.
Nie był wykształconym intelektualistą. Grać na skrzypcach nauczył się u organisty po ciężkich zmianach w kopalni. Ostatnie oszczędności przeznaczał na książki i polskie czasopisma, tworząc biblioteczkę dostępną dla wszystkich. Korespondował z samym Ignacym Kraszewskim, prosząc o przesyłanie lektur. Mawiał: „Kochajcie się w czytaniu” – i te słowa wcielał w życie, organizując tajne spotkania, na których czytano polskie książki i śpiewano patriotyczne pieśni.
Dzięki dyplomatycznym zabiegom Hajdy gmina Piekary była jedyną w całym starostwie bytomskim, gdzie publicznie można było posługiwać się językiem polskim podczas obrad rady.
Historia pomnika i jego symbolika
Pomnik stanął 26 września 2012 roku z inicjatywy NSZZ Solidarność, która go ufundowała i przekazała miastu. Uroczystość odsłonięcia zgromadziła władze miejskie, związkowców i uczniów Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 5, która nosi imię Hajdy. Rzeźba autorstwa Jacka Kicińskiego przedstawia postument z figurą poety – prostą formę, która nie przytłacza, ale pozwala skupić się na postaci.
Monument stoi na placyku przed Miejskim Domem Kultury w Szarleju, w miejscu, które tętni życiem kulturalnym miasta. To symboliczne – Hajda przez całe życie organizował akcje patriotyczne, teatrzyki, spotkania literackie. Był człowiekiem czynu, nie cierpiętnikiem, choć los nie szczędził mu ciosów.
Życie pełne tragedii i determinacji
Trudno znaleźć bardziej dramatyczną biografię. Hajda stracił rodziców, obie żony i siedmioro dzieci – sześcioro z nich zmarło zaraz po urodzeniu. W wyniku wypadku utracił wzrok. Cierpiał prześladowania ze strony pruskich władz i żył w biedzie. Mimo to nie załamał się, nie poddał, nie przestał działać.
Ta postawa robi wrażenie nawet dziś. Niewidomy górnik, który stracił wszystko, zamiast pogrążyć się w rozpaczy, organizował życie kulturalne swojej społeczności i uczył ludzi polskości. Zakładał biblioteki, prowadził chór, pisał wiersze, agitował za używaniem polskiego języka. Jego entuzjazm zarażał innych – to właśnie dzięki takim ludziom Śląsk przetrwał germanizację.
Hajda przeznaczał ostatnie oszczędności na zakup literatury i polskich czasopism, tworząc biblioteczkę dostępną dla wszystkich – nie dla siebie, ale dla społeczności.
Co zobaczyć w okolicy pomnika
Miejski Dom Kultury to centrum życia kulturalnego Piekar Śląskich, więc jeśli akurat coś się dzieje – koncert, wystawa, przedstawienie – warto zajrzeć do środka. Sam pomnik nie jest dużą atrakcją w sensie wizualnym, ale jego wartość tkwi w historii, którą reprezentuje.
Niedaleko, przy ulicy Bytomskiej 169, wisi pamiątkowa tablica na domu, w którym mieszkał Hajda. To zaledwie kilka minut spacerem. W Piekarach Śląskich jest też ulica jego imienia oraz szkoła podstawowa nr 5, która nosi patronat Wawrzyńca Hajdy. Co roku władze miasta przyznają nagrodę imienia Hajdy osobom zasłużonym dla lokalnej kultury.
Jeśli ktoś interesuje się historią Śląska i śląskiej polskości, warto połączyć wizytę przy pomniku z odwiedzeniem Bazyliki Matki Boskiej Piekarskiej – jednego z najważniejszych sanktuariów maryjnych w Polsce, oddalonego o niecałe dwa kilometry. Tam co roku odbywają się słynne pielgrzymki mężczyzn.
Dla kogo jest to miejsce
Pomnik Wawrzyńca Hajdy to punkt na mapie przede wszystkim dla osób zainteresowanych historią regionu, śląską tożsamością i losami polskości na Górnym Śląsku. Nie jest to miejsce typu „must see” dla przypadkowego turysty – raczej przystanek dla tych, którzy chcą zrozumieć, jak wyglądała walka o polskość w pruskim zaborze.
Rodziny z dziećmi mogą tu przyjść w ramach lokalnej wycieczki edukacyjnej. Uczniowie miejscowych szkół regularnie składają kwiaty pod pomnikiem w rocznicę śmierci Hajdy – 27 marca. To dobra okazja, żeby opowiedzieć młodszym o historii, która nie jest odległa i abstrakcyjna, ale dotyczy konkretnego miejsca i konkretnych ludzi.
Miłośnicy historii lokalnej docenią fakt, że Piekary zachowują pamięć o swoich bohaterach. Nie każde miasto dba o takie postacie – często skupiamy się na wielkich nazwiskach z podręczników, zapominając o tych, którzy działali na poziomie lokalnym, ale mieli realny wpływ na życie setek czy tysięcy osób.
Praktyczne informacje
Pomnik znajduje się przy Miejskim Domu Kultury w Piekarach Śląskich-Szarleju, w centralnej części miasta. Dostęp jest całkowicie bezpłatny i możliwy o każdej porze – to przestrzeń publiczna, więc nie ma godzin otwarcia ani opłat za wstęp.
Dojazd: samochodem najłatwiej dojechać ulicą Bytomską, w pobliżu jest parking. Komunikacją miejską – autobusy linii miejskich i podmiejskich zatrzymują się w centrum Piekar, stamtąd kilka minut spacerem do MDK. Z Katowic czy Bytomia to około 15-20 minut jazdy samochodem.
Na zwiedzanie samego pomnika wystarczy 10-15 minut, chyba że ktoś chce dłużej poczytać o postaci Hajdy lub spokojnie posiedzieć w tym miejscu. Jeśli połączyć wizytę z wizytą w MDK (jeśli akurat jest jakaś wystawa czy wydarzenie) lub spacer po okolicy, można przeznaczyć godzinę.
Najlepszy czas na wizytę to 27 marca, w rocznicę śmierci Hajdy, kiedy odbywają się uroczystości z udziałem władz miasta i młodzieży szkolnej. Wtedy miejsce nabiera szczególnego znaczenia i można poczuć, że pamięć o Śląskim Wernyhorze wciąż jest żywa w lokalnej społeczności.
